Józef Skrzek odsłonił swoją gwiazdę na Staromiejskiej!
To był dzień, który trzeba by przeżyć co najmniej dwa razy, żeby nacieszyć się każdą chwilą. Emocje, wzruszenia, śmiech, muzyka, rozmowy — wszystko naraz, wszystko piękne, wszystko prawdziwe.
Najważniejszy moment wieczoru — odsłonięcie gwiazdy Józefa Skrzeka na Staromiejskiej.
Urodzinowy gyszynk od KATO Blues FACES, przygotowany z ogromną miłością i szacunkiem, rozbłysnął mocnym światłem. Kiedy Józef odsłaniał gwiazdę, serce biło szybciej. A gdy zobaczyliśmy jego uśmiech — wiedzieliśmy, że prezent trafił w punkt. Rozmawialiśmy z nim długo. Był zachwycony tym spotkaniem! To dla nas największa nagroda: że artystę takiego formatu potrafimy zaskoczyć, wzruszyć i uhonorować.
Na urodzinach takiego artysty nie mogło zabraknąć muzyki.
Jednym z najbardziej poruszających momentów był wspólny występ Józefa Skrzeka z córką Ellą Skrzek — duet, który zatrzymał wieczór, rozczulił wszystkich i dołożył jeszcze jedną cegiełkę do tej pięknej historii. Ich wspólne granie było jak rozmowa bez słów: pełna bliskości, doświadczenia, czułości i tej charakterystycznej skrzekowej magii dźwięku.
To był moment, który zostanie w pamięci na długo — muzyczna bliskość w najczystszej formie.
Wieczór był wyjątkowy. Wzruszaliśmy się kilka razy. Mnóstwo gości, brawa niosące się po całym centrum Katowic, „sto lat” śpiewane nie raz, prezenty, życzenia, tort, kwiaty, rozmowy, śmiech — wszystko tworzyło atmosferę prawdziwego święta. To był dzień pełen wzruszeń, emocji i dumy.
Ogromnie cieszymy się, że był z nami Prezydent Katowic Marcin Krupa — przyjaciel i wielki fan Józefa Skrzeka.
Jego obecność to czytelny znak, że Katowice naprawdę stoją za swoimi artystami, za swoją historią, za swoim bluesem. To potwierdzenie tego, co powtarzamy od dawna: Katowice mają wielkie serce i ogromny szacunek do historii śląskiego bluesa — do muzyków, którzy to dziedzictwo tworzyli i nadal tworzą.
Dziękujemy Redaktorowi Chirowskiemu za rozmowę z jubilatem pełną humoru, anegdot i muzycznych historii. Widać było, jak dobrze Józef czuje się w takiej przestrzeni — spokojnej, ciepłej, prowadzonej z wyczuciem i ogromnym szacunkiem do jego dorobku. To właśnie przy Chirowskim artyści potrafią odsłonić emocje, wspomnienia, a czasem nawet tajemnice, które noszą w sobie od lat.
Był tort — przepyszny, piękny, idealny na taką okazję. To już tradycja, że dzieła Cukierni Mateusz Skórok są wisienką na torcie naszych wydarzeń.
Media społecznościowe wciąż żyją tym wieczorem — i nic dziwnego: to był wieczór, który zostanie na zawsze w naszej pamięci.
Józef Skrzek — raz jeszcze życzymy 100 lat! Dziękujemy za ten wieczór. Mamy ogromną nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się w takim gronie. Bo takie chwile chce się powtarzać. I przeżywać od nowa.
Partnerem wydarzenia było najlepsze miasto — Katowice.
























