Artyści powrócili do Katowic po raz drugi, a oczekiwanie publiczności było wyczuwalne jeszcze przed pierwszym dźwiękiem. Gdy tylko muzycy pojawili się na scenie, stało się jasne, że czeka nas coś absolutnie wyjątkowego.
Sala wypełniła się po brzegi, a atmosfera od pierwszych minut pulsowała ekscytacją. Publiczność reagowała żywiołowo, a uśmiechy po obu stronach sceny mówiły wszystko — to był wieczór, na który czeka się z niecierpliwością i z którego wychodzi się z poczuciem uczestnictwa w czymś niepowtarzalnym. Nawet Jan Gałach, znany z raczej powściągliwych scenicznych min, tym razem nie krył szerokiego uśmiechu.
Łukasz Wiśniewski – wokalista, harmonijkarz i kompozytor, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej polskiej sceny bluesowej i folkowej. Lider Kraków Street Band, współtwórca Hard Times, wielokrotnie nagradzany w plebiscycie „Blues Top” kwartalnika Twój Blues, w tym tytułem „Wokalista Roku”.
Marcin Hilarowicz – gitarzysta o niezwykłej wrażliwości i precyzji, ceniony za charakterystyczne brzmienie i umiejętność budowania emocji.
Jan Gałach – wirtuoz skrzypiec, jeden z najbardziej charyzmatycznych instrumentalistów polskiej sceny blues-rockowej, znany z niepowtarzalnego stylu i ekspresji.
Każdy z muzyków miał swoje momenty, a solówki — pełne odwagi, swobody i artystycznego polotu — wywoływały entuzjastyczne reakcje publiczności. Trio grało z pełnym zaangażowaniem, jakby każdy dźwięk miał znaczenie. Widać było, że na scenie spotkali się artyści, którzy nie tylko doskonale się rozumieją, ale też wzajemnie inspirują.
Koncert był pokazem muzycznego mistrzostwa, ale też pięknej, szczerej energii, która udzielała się wszystkim obecnym. To właśnie takie wydarzenia budują wyjątkowy charakter KATO Blues FACES — miejsca, gdzie muzyka nie jest tylko grana, ale przeżywana.
Publiczność opuszczała salę z szerokimi uśmiechami i poczuciem, że była świadkiem czegoś naprawdę szczególnego. A Trio? Po raz kolejny udowodniło, że ich powrót do Katowic to zawsze gwarancja wieczoru na najwyższym poziomie.





