W piątkowy wieczór scena KATO Blues FACES zamieniła się w przestrzeń pełną emocji, szczerości i muzycznej wolności. Marek „Makaron” Motyka i Arek Zawiliński — dwaj artyści, którzy od lat podążają własnymi ścieżkami w świecie bluesa i muzyki akustycznej — połączyli siły, tworząc koncert, który na długo pozostanie w pamięci publiczności.
Motyka, znany z charyzmatycznego, surowego brzmienia i niepowtarzalnej scenicznej energii, od pierwszych minut narzucił ton wieczoru. Jego blues, zakorzeniony w tradycji, a jednocześnie pełen osobistej ekspresji, stał się mocnym fundamentem wspólnego występu. Każdy riff i każda improwizacja budowały napięcie, które idealnie współgrało z bardziej refleksyjną narracją drugiego z artystów.
Zawiliński, songwriter i gitarzysta o wyjątkowej wrażliwości, wniósł do koncertu poetycki spokój i akustyczną subtelność. Jego opowieści — śpiewane i grane — tworzyły kontrapunkt dla żywiołowości Makarona, a jednocześnie otwierały przestrzeń do muzycznego dialogu. W duecie obaj artyści odnaleźli wspólny język, w którym blues spotyka folk, a improwizacja splata się z intymną historią.
Publiczność w KATO Blues FACES mogła doświadczyć rzadkiej chemii scenicznej — tej, która nie wynika z planu, lecz z porozumienia, zaufania i czystej radości grania. Wspólne utwory, spontaniczne interakcje i naturalna swoboda obu muzyków stworzyły atmosferę, której nie da się odtworzyć w żadnym innym składzie.
Koncert Makarona i Zawilińskiego w KATO Blues FACES był dowodem na to, że blues wciąż potrafi zaskakiwać, wzruszać i łączyć ludzi. To wieczór, który pokazał, że kiedy muzyka jest prawdziwa — wystarczy dwóch artystów, dwie gitary i scena, by stworzyć coś absolutnie wyjątkowego















